
Koło ratunkowe dla serca 
Preparat zawiera ubichinon i inne substancje o działaniu antyoksydacyjnym, które są niezbędne w procesach energetycznych zachodzących we wszystkich komórkach organizmu. Po 35 roku życia, nasz organizm produkuje coraz mniejsze ilości koenzymu Q10, dlatego preparat ten jest szczególnie polecany osobom, które przekroczyły ten wiek.
Koenzym Q10, określany także nazwą ubichinon, jest substancją witamino podobną wszechobecną w żywych komórkach. W przyrodzie istnieje dziesięć różnych koenzymów Q, ale jedynie Q10 znajduje się w tkankach ludzkiego organizmu. Substancja ta jest niezbędna do życia każdej komórki , ponieważ jest odpowiedzialna za jej prawidłowy metabolizm. Utrzymuje w działaniu mitochondria będące mikroskopijną siłownią komórek, gdzie powstają wysokoenergetyczne związki fosforanowe (ATP), wykorzystywane do wielu procesów biochemicznych. Koenzym Q10, podobnie jak witamina E, jest również silnym antyutleniaczem. Mniej więcej do trzydziestego roku życia organizm sam wytwarza Koenzym Q10 w wystarczającej ilości , lecz wraz z upływem lat nasze komórki zawierają coraz mniejszą jego ilość, którą należy uzupełniać poprzez dodatki żywieniowe.
Niedobór Q10 doprowadza do zaburzeń energetycznych, które mogą negatywnie wpływać na funkcjonowanie organizmu. Np. gdy normalna ilość koenzymu Q10 w naszym ciele spada tylko o 25%, to mogą wystąpić zaburzenia w pracy serca i układu krążenia, jak również może pojawić się nadciśnienie i wiele innych chorób.
Do niedawna w niektórych schorzeniach mięśnia sercowego (np. kardiomiopatii) jedynym ratunkiem była transplantacja serca. Jednak od kiedy poznano Koenzym Q10 okazało się, że zastosowanie go, nawet w tych chorobach, może przynieść zdumiewające rezultaty. W końcu lat osiemdziesiątych dr Per Langsjoen (Temple w Teksasie), analizując dane 806 osób ciężko chorych na serce, doszedł do wniosku, że dzięki podawaniu koenzymu Q10 stan ich zdrowia znacznie się polepszył, niezależnie od typu kardiomiopatii. Nieco później badacze włoscy ogłosili, że spośród 1100 badanych przez nich osób chorych na serce aż 80% odczuło poprawę stanu zdrowia dzięki przyjmowaniu koenzymu Q10.
W 1990 r. w Rzymie, na sympozjum naukowym poświęconym badaniom nad koenzymem Q10 dr W. V. Judy zreferował przebieg innego badania, w trakcie którego przez parę lat leczył on koenzymem Q10 chorych po zawale serca. Grupę eksperymentalną złożoną ze 180 pacjentów z bardzo zaawansowaną chorobą serca podzielił na dwie równe podgrupy, po 90 osób. Chorzy z jednej podgrupy zażywali tylko swoje podstawowe leki, a z drugiej - dostawali dodatkowo 100 mg Q10. W czasie trwania eksperymentu zmarło wielu chorych z obydwu grup, lecz znacznie więcej zgonów było w grupie, której członkowie nie zażywali Q10. W ciągu sześciu lat obserwacji z grupy chorych zażywających tylko swoje zwyczajne leki - zmarli wszyscy; natomiast w grupie przyjmującej także Koenzym Q10 - 36% chorych nadal żyło, a stan ich zdrowia wyraźnie się polepszył już w ciągu pierwszych 12 miesięcy kuracji- wzrosła wydolność serca i znacznie zmniejszyło się zagrożenie powtórnym zawałem.
Według doktora Judy długotrwała obserwacja udowodniła jednoznacznie, że nie tylko nadciśnienie tętnicze i choroba wieńcowa mogą prowadzić do niewydolności serca, uszkodzenia naczyń wieńcowych i zawałów serca, podobny efekt może wywołać przewlekły niedobór koenzymu Q10.
Bardzo wielu ludzi cierpi na nadciśnienie. Jest wiele, zresztą doskonałych, leków obniżających podwyższone ciśnienie krwi, które niestety obok korzyści, mogą powodować niepożądane działania uboczne. Np. hamując czynność enzymów pobudzanych przez Koenzym Q10, utrudniają odpowiednie zaopatrzenie w energię komórek oraz całego organizmu. W przypadku zażywania leków z grupy beta-blokerów, niedobór Co Q10 powinno się zatem równoważyć poprzez jego dodatkową suplementację. W ten sposób można zapobiec niekorzystnym działaniom beta-blokerów, jak np. zmniejszeniu wydolności mięśnia sercowego.
W Japonii Koenzym Q10 stosuje się nie tylko do leczenia chorób serca i nadciśnienia tętniczego, ale również wykorzystuje się jego cenne właściwości, aby wzmocnić system immunologiczny. Wyniki niektórych badań wskazują, że Koenzym Q10 może wspomagać gojenie się wrzodów dwunastnicy, jak również leczenie alergii, astmy i schorzeń dróg oddechowych. Spowalnia proces starzenia się, wspomaga leczenie otyłości, kandydoz (zakażeń spowodowanych przez gatunek grzyba, Candida albicans), stwardnienia rozsianego (patologiczny proces polegający na niszczeniu osłonek mielinowych włókien nerwowych), chorób przyzębia i cukrzycy.
W testach klinicznych, stosując chemioterapię razem z Super Q10, zmniejszono uboczne działania leków.
Wyniki doświadczeń z koenzymem Q10 mogą być szczególnie ważne w terapii AIDS, ponieważ środek ten wzmacnia system immunologiczny. Pod koniec 1994 r. w tygodniku AIDS Weekly zamieszczono doniesienie badaczy kanadyjskich, mówiące iż podawanie koenzymu Q10 powstrzymuje apoptozę, czyli proces zaprogramowanego obumierania komórek, zjawiska ściśle związanego z chorobami zwyrodnieniowymi i AIDS.
UWAGA!
Koenzym Q10 należy chronić przed wysoką temperatura i światłem.
Dobroczynne działanie koenzymu Q10 ujawnia się powoli, dopiero po parotygodniowym okresie jego zażywania. Jeśli ktoś już po paru dniach stosowania czuje się lepiej, to oznacza, że w jego organizmie istniał duży niedobór Q10; mimo poprawy samopoczucia należy nadal zażywać dawkę podtrzymującą w ilości 10-30 mg dziennie, aby zapobiec powtórnym niedoborom.
Skład:
Koenzym Q10 20 mg
Beta-karoten 600 ľg
Witamina E 10 mg
Selen 10 ľg
Sposób użycia: 1-3 kapsułki dziennie po posiłku
Zawartość: 90 kapsułek
Moja choroba rozpoczęła się w styczniu 2003 r. bezgłosem i potwornym bólem w okolicy krtani. Ze względu na brak poprawy po klasycznym leczeniu, lekarz rodzinny skierował mnie na podstawowe badania. Wysokie wartości OB świadczyły o toczącym się w moim organizmie procesie zapalnym. Rozpoczęłam więc męczącą diagnostykę i wędrówkę po kolejnych gabinetach lekarskich. W końcu badanie USG tarczycy wykazało guzy w obu płatach, a endokrynolog postawił rozpoznanie: podostre zapalenie tarczycy. Włączono leczenie Encortonem. Myślałam, że nareszcie skończą się moje problemy. Niestety, dolegliwości nie ustępowały tak szybko, jakbym sobie tego życzyła. Z każdym dniem czułam się coraz gorzej, bo do poprzednich objawów dołączyły się jeszcze te związane z działaniem ubocznym sterydów: obrzęki, wzmożona potliwość, kurcze łydek. W końcu sama zdecydowałam się na odstawienie leków. Nie wiedziałam jednak, co ze sobą zrobić i gdzie szukać pomocy. Wtedy Ela - moja koleżanka z pracy - zaprosiła mnie na wykład na temat diety zgodnej z grupą krwi, organizowany przez CaliVitaRInternational. Powiedziała: przyjdę, nic przecież nie tracisz. Po konsultacji z lekarzem postanowiłam wypróbować teorię dr Petera DeAdamo w praktyce.
Zaczęłam też przyjmować następujące suplementy:
Nie miałam pojęcia, że tak szybko odczuję poprawę.
Nie jest to tylko subiektywne odczucie. Mam na to potwierdzenie również w badaniach: moje obecne OB wynosi już tylko 21, a w USG tarczycy zmniejszyła się wielkość guzów. Cieszę się, że w tak prosty i naturalny sposób znalazłam rozwiązanie swoich problemów zdrowotnych. Już wiem, że muszę postawić na profilaktykę, ponieważ nie chcę znowu przeżywać tego wszystkiego od początku.
Dorota Domżała
Więcej o Koenzymie Q 10 - Nutrition and Health, Listopad 2006 - dostępne jest w formacie PDF
